Blog > Komentarze do wpisu

Księżniczka z Lodu, Kaznodzieja

Kryminał nie należał nigdy do mojego ulubionego gatunku, ale nie znaczy to że nie czytam takich książek, trzeba przecież coś poznać żeby móc powiedzieć że się nam nie podoba.

Na początku grudnia trafiłam w Gazecie Wyborczej na artykuł o Camilli Läckberg, szwedzkiej pisarce, która w prezencie na gwiazdkę dostała od najbliższych kurs pisania kryminałów. Wygląda to jak opowieść rodem z Holywood, piękna manager dostaje kurs, po którym zaczyna pisać i stosunkowo szybko staje się najlepiej sprzedającą się pisarką w Szwecji a jej książki tłumaczone są na sześć języków.  Za piękne żeby było prawdziwe?

Ale jest prawdziwe, bo w oficjalnych wywiadach i na stronie tak właśnie przedstawia się początki pisarstwa Läckberg, artykuł był na tyle ciekawy, że wysłałam link do niego przyjacielowi, który szukając akurat prezentu świątecznego dla mnie postanowił zrobić mi przyjemność i kupił dwie pierwsze części sagi Läckberg. Tak oto stałam się posiadaczką „Księżniczki z lodu” i „Kaznodziei”, a ponieważ nie mam w zwyczaju odkładać przyjemności czytania jestem już po lekturze obu.

Bohaterem cyklu jest Patrik Hedström, który wraz z kolegami z komisariatu prowadzi kolejne śledztwa, jednocześnie poznajemy też historię jego życia z pisarką Eriką Falck (przyjaciółką z lat młodzieńczych, która powróciła w rodzinne strony). Wyjątkowa w tym cyklu jest przede wszystkim forma sagi. Camilla Läckberg nie tylko opisuje zbrodnie i śledztwa, ale też snuje opowieść o życiu bohaterów, zarówno pierwszo-, jak i drugoplanowych, choćby siostry Eriki - Anny, ofiary przemocy domowej. Zapewniam, że to wciąga, choć książki lepiej byłoby czytać w sporym odstępie czasu inaczej ciężko będzie uwierzyć, że w małym nadmorskim Fjällbacka nagle pojawia się tylu przestępców. Tak jakby pojawienie się tam na nowo Eriki sprowadziło wszystkich przestępców  z Szwecji do maleńkiej miejscowości, nasuwa się tu porównanie do polskiego serialu „Ojciec Mateusz”, które kiedyś czytałam „to tylko Sandomierz a morderstw tyle co w NY”, tu mamy dokładnie tą samą sytuację, przez długie lata nic się nie działo aż tu nagle ktoś otworzył puszkę Pandory i wypuścił na Fjällbacka wszystkie nieszczęścia.

Camilla Läckberg to kolejna po Stiegu Larssonie, szwedzka pisarka która zyskuje coraz większą popularność, w dorobku ma już dziewięć książek i zapewnia że na tym nie koniec. Tych dwojga pisarzy nie da się porównać, Larsson w swoim Millenium zbudował wielowątkową historię z dwojgiem bohaterów w tle, Läckberg chwilami stawia życie swoich bohaterów na pierwszym planie to już nie kryminał to saga z kryminałem w tle.

niedziela, 26 grudnia 2010, vivre.anna

Polecane wpisy

Spis moli